Akto-auto-portrety.

 W dzisiejszym dzienniku opisze, jak powstał jeden z moich ulubionych cyklów fotograficznych .



Było to jakieś cztery lata temu. W gorący czerwcowy dzień. Parę dni wcześniej miałam obronę . I po niej poczułam że muszę zrobić coś "mega", coś "wyjątkowego", coś kogoś w końcu zainteresuję . Zrobić coś co mnie "uwolni", pokaże chociaż trochę mnie. 

Chciałam stworzyć poziom tworzonej prze ze mnie sztuki...

Oczywiste ...
Albo i nie ....

Raczej należę do osób skrytych, ciężko ze mnie coś "wyciągnąć" . Jestem tajemnicza, intrygująca, taka powinna być sztuka. 

Nastał ten dzień, wzięłam aparat, statyw stołowy, heliosa i poszło.... 
Zajęło mi to około godziny czasu ale się udało. 

Autoportrety .




Akty.
Akto-auto-portrety. ?

Chyba tak. 

Stałam się odważna , nie wstydzę się. Zdjęcia pleców, bez koszulki, bez biustonosza w zbożu. Zrobiłam to. Czułam lekkie napięcie że ktoś mnie zobaczy,albo jakiś zwierz mnie przepłoszy... Ale byłam jednocześnie uparta. Zrobię to i koniec. 

Opublikowałam. Tak pokazałam się w sieci, otrzymałam masę pozytywnej opinii.
Byłam dumna, wciąż jestem. Jest to seria zdjęć jedna z lepszych która mnie otworzyła na tworzenia w ciągu dalszym. 

Zdjęcia pleców. Tak pleców. Mimo ukazania się , trzymam tajemnice. Może wstyd? 

Ta seria miała pokazać innym kim jestem. Jaka jestem, pozwoliła mi to uświadomić. Jak kocham i jak chce być kochana. Tolerowana. 

Prace także znalazły się na mojej wystawie indywidualnej, po raz kolejny wzbudziły zainteresowanie i dyskusję. 


Cyt. 

"Szukam siebie..
Skryta, w samotności, jakoś trzeba.
Uwolnić strach, ból,będzie lepiej.

Szukam, aż się odnajdę.
To całe zło musi odejść, potrzeba czasu..
Po prostu."






Poniekąd się uwolniłam... 
Poniekąd. 


link do całej serii https://weronikawicherekfotografia.blogspot.com/2016/07/szukajac-siebie.html

autor Vicherek-art 
wszelkie prawa zastrzeżone. 






Komentarze

Popularne posty